czwartek, marca 24, 2005

hmmmm

Maial bardzo zly dzien w pracy we wtorek.

Smiertelnie sie obawiam ze mnie zwolni z pracy jesli babcia bedzie sie na mnie denerwowac; a ja robie to co mi mowia zeby robic;to znaczy nie pozwalac jej na nie ktore zeczy. Tak sie na mnie zezloscila ze mosialam poprosic pielegniarke ze by mi pomogla; bo obiad byl gotowy a babcia nie chciala usiasc w swoim wusku. Ale dzisiaj jest nowy dzien, zobaczymy co sie da zrobic dzisiaj.

Brak komentarzy: